15 maja 2012

Moje szczęśliwe życie


Wcale nie mam zamiaru napisać, że to wspaniała książka dla DZIEWCZYNEK. Mój Starszy bardzo się nią zainteresował i szybko przeczytał. Na końcu podsumował: „Nooo, fajna. Ale co będzie dalej?”

Tak, książkę o Duni szybko się czyta – przejrzysty tekst, duża czcionka i bardzo fajne, proste ilustracje Evy Eriksson. Do tego napisana jest prostym językiem – ot, opowieść o życiu pewnej pierwszoklasistki. Tak, o życiu - o uczuciach i emocjach towarzyszących jej na co dzień. O szczęściu, radości ale i smutku i tęsknocie. Bo tak naprawdę nic nie trwa wiecznie. 
Moje szczęśliwe życie
tekst: Rose Lagercrantz
ilustracje: Eva Eriksson

tłumaczenie: Marta Dybula
Wydawnictwo ZAKAMARKI, 2012


Dunia mieszka z tatą i kotem, jej mama jakiś czas temu zachorowała i odeszła.. Kiedy Dunia idzie do pierwszej klasy trochę się boi pierwszego dnia w szkole. Czy polubi panią, czy znajdzie przyjaciół? Na szczęście szybko zaprzyjaźnia się z Fridą i od tej pory całe dnie spędzają już razem.

Mają swoje sprawy i sekrety, zakładają NOCNY KLUB pod kołdrą – taki z latarką i kanapkami :-)
Ale niestety, pewnego dnia Dunia dowiaduje się, ze Frida wyprowadza się z rodzicami do innego miasta. W jej życiu pojawia się smutek...
Kolejne karty książki opowiadają o tęsknocie Duni za przyjaciółką. Od tej pory towarzyszy jej uczucie osamotnienia, dziewczynka czuje się nieszczęśliwa.
Jednak każdego dnia Dunia odkrywa i liczy te szczęśliwe chwile. Zakłada nawet specjalny zeszyt - MOJE SZCZĘŚLIWE ŻYCIE.
Historia o Duni mówi wiele o emocjach. Ma również przesłanie do małego i dorosłego czytelnika. Przypomina, że warto liczyć szczęśliwe chwile naszego życia. To bardzo pomaga, szczególnie na smutki.

Książka kończy się, gdy Dunia zasypia. Następnego dnia jedzie odwiedzić Fridę! To dlatego mój Starszy poczuł niedosyt. Co będzie dalej? Jak będzie wyglądała wizyta u Fridy?
Tego dowiemy się z kolejnej części książki o Duni. Zapewne Zakamarki nie każą nam długo czekać :-)

11 maja 2012

Tupcio się dzieli i Tupcio nie da sobie dokuczyć


Pojawiły się kolejne książki z serii o Tupciu Chrupciu. Jak zwykle poruszają bardzo ważne problemy przedszkolaków. W pierwszej z nich Tupcio występuje w roli niegrzecznej myszki, która jest bardzo samolubna i nie chce się dzielić swoimi zabawkami. W kolejnej, to Tupcio jest pokrzywdzony. Musi poradzić sobie ze szkolnymi urwisami. Jak zwykle wspaniale ilustracje świetnie oddają emocje Tupcia a tekst bez zbędnego moralizatorstwa naprowadza małego czytelnika na właściwą drogę postępowania. Na początku książki rodzice znajdą kilka pytań, które można zadać dzieciom po lekturze. Tak, ta seria świetnie wpisuje się w hasło: WYCHOWANIE PRZEZ CZYTANIE.
Bardzo lubimy czytać Tupcia z chłopakami. Ostatnio często odwołuję się do jego przygód. Poniższa opowieść bardzo przydaje się w domach, gdzie jest rodzeństwo :-)

Tupcio Chrupcio. Umiem się dzielić
Anna Casalis
tłumaczenie: Eliza Piotrowska
il. Marco Campanella
Wydawnictwo Wilga, 2012


Dzielenie się zabawkami z rodzeństwem, kolegami. Oj, to nie takie proste. Wiedzą o tym dzieci i wiedzą rodzice, zwłaszcza w sezonie łopatkowym, kiedy to budowanie zamków w piaskownicach odbywa się wśród krzyków, kłótni i wyrywania sobie łopatek i wiaderek. „Kochanie, pożycz koledze grabki” – proszą mamy lub tatusiowie. „Nie, to moje, nie oddam!” – wołają dzieci :-)

10 maja 2012

Mama Mu czyta


„Była jesień. Wszystkie krowy stały w oborze. Wszystkie oprócz Mamy MU, która wybrała się do miasta, do biblioteki”.

Tak, Mama Mu jak przystało na krowę nowoczesną i wyzwoloną robi różne dziwne rzeczy. Kto jeszcze nie zna serii książek o tej cudownej krowie, niech szybko nadrabia zaległości! Czytanie takich książek dzieciom, to dla mnie prawdziwa radość! :-) Uwielbiam po prostu i już!

Mama Mu czyta
tekst: Jujja Wieslander
ilustracje: Sven Nordqvist
Wydawnictwo ZAKAMARKI, 2012


Występują:
Mama Mu – ciekawa świata krowa, która chce spróbować w życiu wszystkiego. Budowała już domek na drzewie, huśtała na huśtawce, jeździła na sankach i na rowerze, robiła wiosenne porządki. W tej historii uczy się czytać.

Pan Wrona – gderliwy przyjaciel Mamy Mu. Zawsze z przerażeniem patrzy na działania swojej koleżanki. Jej zachowania mogą doprowadzić go do „pióropleksji”! „Krowy nie umieją czytać. Krowom NIE WOLNO czytać! Krowy mają siedzieć u siebie w oborze! Kra!”

Jednak Mama Mu szybko opanowała sztukę czytania i zagłębiła się w lekturze przygód Pippi :-) A Pan Wrona? On postanawia napisać książkę, która podbije świat! Niestety pobudki, dla których chce zostać pisarzem są dość prozaiczne – sława, sława i nagrody!

Przezabawna historia z równie śmiesznym tekstem, co ilustracjami. Dorośli pewnie odkryją drugie dno. Znacie w swoim otoczeniu Mamy Mu? Mało ich prawda? Wielu ludzi to jednak typ Pana Wrony. :-)

- haha, my lubimy smiesne ksiazki mamo, plawda? – mówi Młodszy.  
Oj, plawda, plawda – UWIELBIAMY! I Wam również polecamy!:-)


9 maja 2012

Ella i przyjaciele

Tę książkę pożyczyła Starszemu jego koleżanka.(dziękujemy Natalko!)
- To dla Adasia. Kiedy ją czytałam to bardzo się śmiałam i mama też - powiedziała wręczając mi ją.- Mam nadzieję, że spodoba się Adasiowi.
Oj, spodobała! Do tego stopnia, że co chwilę wybuchał śmiechem, czytał nam fragmenty na głos, a jeden nawet odczytał naszej sąsiadce, którą bardzo lubimy :-)

Ella i przyjaciele. Tom 1
Timo Parvela
Nasza Księgarnia

Zabawne przygody pierwszoklasistów, nad którymi pieczę sprawuje pan wychowawca. Jako, że dzieci mają dość bujną wyobraźnię, są trudni do opanowania, a w dodatku większość z nich ma objawy nadpobudliwości ruchowej, ich szkolne życie obfituje w wiele ciekawych zdarzeń. Ciekawych i bardzo zabawnych dla czytelników. Ich wychowawca pewnie tak by tego nie podsumował. Książka składa się z trzech działów podzielonych na krótkie rozdziały. Czytamy o tym jak dzieciaki starały się pomóc swojemu wychowawcy podejrzewając, że jest szantażowany, potem o ich wyprawie do teatru i o wycieczce klasowej. Narratorem opowiadań jest jedna z dziewczynek.
Podczas czytania starsi i młodsi świetnie się bawią. No, może u rodziców pojawia się czasem chwila refleksji nad trudnym zawodem nauczycieli :-)
Ilustracje na okładce jakieś takie znajome. Tak, to kreska dobrze nam znana! Narysował je Markus Majaluoma znany nam z serii książek o super tatusiu - Pawle Różyczko!

Na tylnej okładce czytamy:
UWAGA: Książki o Elli są niebezpieczne. Grożą wielokrotnymi wybuchami śmiechu.
WSKAZANIA: należy unikać lektury w miejscach publicznych
Coś w tym jest :-) My w każdym razie będziemy szukać kolejnych tomów.

4 maja 2012

Wiosna, wiosna!

"Już wiosna! Zielenią się pola, łąki i trawniki, kwitną pierwsze kwiaty, a zwierzęta wychodzą ze swych kryjówek, by wygrzewać się w słońcu. Ulica Czereśniowa tętni życiem. Na dworcu, na rynku, w sklepie, w parku - wszędzie aż roi się od ludzi. Czy zdołasz odnaleźć wszystkich? Sprawdź, co przydarzyło im się w ten piękny wiosenny dzień."

Wiosna na ulicy Czereśniowej
Rotraut Susanne Berner
Wydawnictwo Dwie Siostry , 2012

Kolejna, ciekawa książka obrazkowa, w której nie pada ani jedno słowo. Tutaj czytelnik jest narratorem a ilustratorka zaprasza go do zabawy w wyszukiwanie szczegółów. Idealna propozycja dla małych czytelników. Duży format i twarde kartki są dużym plusem - można ją przeglądać z maluchami i bawić się "w czytanie". Starsze dzieci mogą ćwiczyć spostrzegawczość i uczyć się opowiadania historii.
Przewracając karty książki widzimy wiosenną okolicę a potem samo miasto, sklepy, stację, plac budowy, rynek.. Wszystko tętni życiem. Każdy gdzieś idzie - ludzie, zwierzęta. Mnóstwo tu szczegółów i historii do powiedzenia. "Czytania" na wiele godzin!
Zastanawia mnie tylko tłumaczenie tytułu. Dlaczego "ulica Czereśniowa"? A nie np. nazwa miasta? Wszak książka nie opowiada tylko o ulicy. Tytuł oryginału jest "Fruhling - Wimmelbuch" i zdaje się nie ma tu mowy o żadnej ulicy...

2 maja 2012

Opowieści na zamówienie

Każdego wieczoru czytamy z chłopakami książki na dobranoc. Na zmianę z mężem. On w jednym pokoju młodszemu, ja w drugim starszemu, lub na odwrót. Gdy mąż w pracy wybieram książkę, która spodoba się zarówno 9-cio jak i 4-ro latkowi. Starszy na szczęście nie gardzi Tupciem Chrupciem czy Panem Kuleczką. Dziś jednak zamówili sobie ..."opowieści na dobranoc". Te "opowieści" to historie, które wymyślamy wspólnie. Obowiązkowo ich bohaterami są moi chłopcy! Zawsze dzielni i bohaterscy. Zaprzyjaźniają się ze smokami, łapią przestępców i latają dziwnymi pojazdami. Dziś Starszy poprosił o dalszy ciąg jego szkolnych przygód. W pierwszej części uratował szkołę przed podłożoną bombą, przy okazji ratując kolegę, który zatrzasnął się w ubikacji i nie mógł wziąć udziału w ewakuacji szkoły. Starszy oczywiście na koniec został bohaterem itd. :-)
Dziś kolejna opowieść o tym jak z kolegami wpadł na ślad chłopaka, który włamał się do szkolnego sklepiku. Podobało mu się ale nie omieszkał wtrącić kilku uwag:
"Adaś z kolegami podbiegli do pani dyrektor i zawołali: proszę pani, my wiemy kto to zrobił! Pani spojrzała na nich uważnie i zaprosiła do swojego gabinetu.."

20 kwietnia 2012

Szary chłopiec


„Szary chłopiec” to niebanalna opowieść o znaczeniu emocji i o odmienności, której tak boi się większość rodziców. Stworzona przez dwóch mężczyzn, z których jeden jak pisze „rysuje, odkąd mógł utrzymać ołówek” i od niedawna również pisze, a drugi „urodził się z ołówkiem pod pachą”. Kiedy przewracamy karty tej książki, od razu widać, że to nie jest typowa bajeczka dla dzieci czytana na dobranoc. Ta książka wymaga skupienia (oglądanie ciekawych ilustracji to jedno), a także zachęca do rozmowy z dzieckiem. Może okazać się zbyt trudna w odbiorze, a może i nie? Kto wie?


Szary chłopiec
Lluís Farré
il. Gusti
tłumaczenie: Beata Haniec
Wydawnictwo Entliczek 2012


Historia Marcinka, który urodził się inny... Jego skóra miała szary kolor, co już na sali porodowej wywołało drobną awanturę małżeńską.
„Gdy tylko Marcinek wystawił głowę na świat, usłyszał odgłos policzka, który jego matka, Teresa, z domu Śpiewaczykiewicz, wymierzyła ojcu, Marcelemu Śpiewakowskiemu – za to, że opowiadał głupoty.

– Teresko, TO NIE MOJE DZIECKO!
Nikt w mojej rodzinie nie ma takiego koloru skóry!
Właśnie tak powiedział.”


Nie ma co, jak na książkę dla dzieci to nieźle się zaczyna, prawda?

19 kwietnia 2012

Myszka Chrapiszka


Myszka Chrapiszka
Katarzyna Ewa Kozubska
il. Aleksandra Kucharska – Cybuch
EZOP agencja edytorska, 2010


Myszy jak wiadomo lubią sąsiedztwo ludzi, a ludzie wręcz odwrotnie. Dlatego mysie rodziny często pędzą koczowniczy żywot, przepędzane z miejsca na miejsce.
Ta książka to historia o sympatycznej mysiej rodzinie, która mieszka w starym kredensie w domu panny Maryli i jej brata Henryczka. Jako, że byli to ludzie całkowicie „niepraktyczni i niebywale roztargnieni” nie zdawali sobie z prawy z tego, że mają takich dodatkowych lokatorów w swoim domu. Myszy wiodą więc dość spokojny żywot, pamiętając o przestrogach taty-myszy, który powtarza swoim dzieciom: „Być cichutko, brać malutko, sprzątać po sobie i rozum mieć w głowie. Oto zasady, których musimy przestrzegać!”

Kiedy rodzi się kolejny potomek – myszka, która chrapie podczas spania, robi się dość niebezpiecznie, bo przecież takie odgłosy mogą ich zdemaskować! Najgorsze jednak przychodzi, gdy do Henryczka i Maryli przyjeżdża ich dawno niewidziana kuzynka, panna Kazia. W dodatku panna Kazia przyjedzie ze swym kotem - Fufusiem! A pierwsze słowa, jakie wypowie po przekroczeniu progu ich domu będą brzmiały: „Moi drodzy, ależ tu pachnie myszami!”

14 kwietnia 2012

Małpeczki z naszej półeczki

Małpeczki z naszej półeczki
Krista Bendova,
il. Danuta Imielska-Gebethner,
przełożyła Sara Kubus,
wyd. Prószyński i S-ka, 2012


Książka słowackiej autorki to opowieść o trójce braci, z których jeden w prezencie urodzinowym dostaje od babci pluszową małpkę. Drugoklasista Ferko o wiele bardziej wolałby dostać scyzoryk z dwoma ostrzami i korkociągiem, niż pluszową zabawkę...

Porzuconą małpką zaopiekuje się najmłodszy z braci, nada jej imię i „ożywi” przy pomocy swej wyobraźni. Od tej pory wszyscy w tej rodzinie oszaleją na punkcie Fricka. A mały Jożko zyska u starszych braci podziw i uznanie. Fricko będzie opowiadał chłopcom bajki na dobranoc, chodził na zakupy, dzięki czemu pozna go cała okolica i wyjedzie z nimi wakacje...

13 kwietnia 2012

Koszmarny Karolek uczy

Koszmarny Karolek. Sekrety szkieletów
Francesca Simon
il. Tony Ross
tłumaczenie: Matylda Biernacka
Wydawnictwo ZNAK emotikon, 2012


Koszmarny Karol... raz go lubię a raz nie.. Mój Starszy wielbi go niestety na co dzień...
Dobrze. Przyznam się, że zdarza mi się zaśmiać podczas czytania, lecz nie podoba mi się stosunek Karolka do młodszego brata, którego nie cierpi.

Kiedy zaobserwowałam, zły wpływ Karolka na zachowanie Starszego, który zaczął brać przykład z bohatera i pastwił się nad młodszym bratem, robił mu kawały, wyganiał z pokoju- wprowadziłam ZAKAZ KAROLKA w naszym domu.
Niestety, Starszy zagroził, że jeśli mu zabronię czytać te książki, to przestanie czytać w ogóle i nadal przynosił je ze szkolnej biblioteki..... O, to byłoby straszne! :-)
Skończyło się więc na kilku rozmowach dydaktycznych i już jest OK. Potem jednak zaczęliśmy obserwować u Młodszego pewne podobieństwo do Idealnego Damianka!

11 kwietnia 2012

Gdzie jest moja czapeczka?

„Widziałeś może moją czapeczkę?” pyta grzecznie Niedźwiedź zwierzęta, napotkane na swej drodze. Niestety nikt nie widział. Nawet królik nic o czapeczce nie wie, a nawet zarzeka się, że „nigdy by nie ukradł czapeczki”. Trudno, Niedźwiedź idzie dalej i wciąż pyta o swą czapeczkę, za którą tak tęskni. Nagle doznaje olśnienia. Przypomina sobie, że jednak ją widział. Widział ją u kogoś! Zawraca i pędzi....

Czy książka ma szczęśliwe zakończenie? Oj, tak... To znaczy, dla Niedźwiedzia historia kończy się dobrze.... Dla innych niekoniecznie.


Gdzie jest moja czapeczka?
John Klassen
tłumaczenie: Katarzyna Domańska
Wydawnictwo Dwie Siostry, 2012


Jeśli szybko przekartkujecie tę książkę w księgarni, może wydać Wam się banalna i prosta. Mało tekstu, mało ilustracji. A jednak... Przeczytajcie ją jeszcze raz, spokojnie. Ta książka to majstersztyk! Może to i czarny humor, ale …. rozbrajający!

Zaginiona czapeczka jest czerwona. Sytuacje oraz dialogi na które warto zwrócić uwagę, autor również wyróżnił tym kolorem. Czytanie tej książki z dziećmi to naprawdę świetna zabawa. Mój Starszy (9 lat) od razu zrozumiał zakończenie, natomiast z Młodszym (4 lata) analizowaliśmy sytuację kartka po kartce, aż wreszcie zrozumiał o co chodzi. Przeprowadziliśmy śledztwo, przyjrzeliśmy się każdej złamanej gałązce! Tak, tak! My już wiemy co wydarzyło się w lesie. A Was gorąco namawiam do przeczytania historii o misiu, który zgubił czapeczkę. Naprawdę warto! :-)

Książka ta została uznana za jedną z dziesięciu najlepszych książek dla dzieci roku 2011 według „New York Timesa”. Autor, Jon Klassen to kanadyjski ilustrator i animator, wschodzący talent amerykańskiej ilustracji książkowej.


Na stronie wydawnictwa możecie zajrzeć do środka książki.

10 kwietnia 2012

Wielka podróż


Wielka podróż
Anna Castagnoli
il. Gabriel Pacheco
przekład: Beata Haniec

Wydawnictwo TAKO, 2012




Pewnego dnia, może już niedługo,
zbuduję wielki statek.

Taki, który będzie pływał jak statki
i latał jak samoloty,
chociaż będzie tylko statkiem.

Taki, który będzie mknął po ziemi
i pod wodą jak statek na kołach,
jak łódź podwodna...


Pierwsze słowa w tej książce bardzo przypominają codzienne fantazjowanie mego młodszego syna. Tutaj chłopiec planuje wielką wyprawę skonstruowanym przez siebie pojazdem. Wszystko jest dla niego proste. Zbuduje pojazd, zapakuje do walizki wszystko co potrzeba – płaszcz, zapałki, manierkę i ziarna kukurydzy na popcorn... Razem z ptakami będzie dotykał chmur i kosztował obłoków...
/hmmm ...Może to właśnie pod wpływem tej książki Młodszy już kilka razy zadawał mi pytanie: Jak smakuje niebo i chmurki?/

Rozbójnik Hotzenplotz

Zabawna, baśniowa, łotrzykowska, trzymająca w napięciu i do przeczytania jednym tchem! Taka jest ta opowieść. Już rozumiem dlaczego mój Starszy syn pewnego dnia, gdy byłam w pracy przeczytał ją sam w dwie godziny. Wybaczam mu, choć gdy mi to oznajmił byłam zaskoczona, bo planowałam wspólne czytanie. Cóż.. pozostała mi samotna lektura... Wiedziałam, że się nie zawiodę. Ten niemiecki pisarz zaliczany jest do najwybitniejszych i najpopularniejszych autorów niemieckiej literatury dziecięcej. Jest autorem ok. 30 książek dla dzieci przetłumaczonych na 50 języków. Cieszy fakt, że wreszcie niektóre z nich możemy przeczytać w Polsce. Szkoda, jednak że tak długo trzeba było czekać....Na "Rozbójnika.." aż 50 lat!

9 kwietnia 2012

Trudne pytania

Od momentu gdy dzieci opanują sztukę mówienia, odpowiadanie na ich pytania to dla wielu rodziców codzienność. To  nie „Zagadkowa niedziela” to „Zagadkowy tydzień”.
„Mamo, a jaki ma smak niebo? A obłoczki?”, „Czy my jesteśmy w prawdziwym świecie?” „A czy język kończy się w brzuchu?” lub bardziej rzeczowe „Mamo, jak te ptaki to robią, że latają?

Bardzo lubię takie książki jak ta poniżej.To prawdziwe zbawienie dla wielu rodziców! :-) W prosty i przystępny sposób daje wyjaśnienie na wiele trudnych pytań jakie zadają nam dzieci.
"Dlaczego kiedy zebra biega, to nie spadają jej paski?"
"Czy to możliwe, żeby zwierzę nie jadło przez kilka miesięcy?"
"Czy ryby potrafią latać?
"Jak wygląda jak?" (no jak?)



Zagadkowa niedziela.
Dlaczego zebra nie gubi pasków?
Kasia Stoparczyk i Wojciech Mikołuszko
il. Kasia Kołodziej
Wydawnictwo WILGA, 2012



5 kwietnia 2012

Chciałabym w te wolne dni pójść na wiosenny spacer do lasu... Chciałabym też nadrobić zaległości w zamieszczaniu postów na tym blogu. Książek, które warto polecić przeczytaliśmy w ostatnich dniach naprawdę wiele. Jednak  czasu na ich opisanie tak mało...
Pozdrawiam serdecznie przed świątecznie!

30 marca 2012

III KIERMASZ KSIĄŻKI UŻYWANEJ

Informacja, która zainteresuje szczecińskich czytelników. Już 31 marca odbędzie się w Szczecinie kolejny Kiermasz Książki Używanej! Tym razem przychodzimy wymienić się książkami do... Teatru!
O szczegółach przeczytacie tutaj:

Zapraszamy!

26 marca 2012

Gdybym....

Nie udało mi się namówić Starszego do wspólnej lektury książek o zwariowanej Tildzie. Wielbiciel Kapitana Majtasa i Tsatsikiego -odmówił. A zatem jako duża dziewczynka nie posiadająca w domu innych koleżanek przeczytałam całą serie sobie samej i dobrze się przy tym bawiłam.A on niech żałuje! :-)

Splot wynikających z siebie wydarzeń w połączeniu z nazbyt bujną wyobraźnią Tildy niezwykle komplikują jej życie. Ale czy na pewno? Czy kłamanie jest takie złe?A może czasem warto nie powiedzieć całej prawdy? :-)

Gdybym nie pomyliła psów
Ingelin Angerborn
il.Magda Chodorowska
tłumaczenie: Katarzyna Ottosson

Tilda ma dziewięć lat i bardzo chciałaby mieć psa. Niestety mama ma alergię, więc dziewczynce pozostaje zbieranie psów maskotek (ma ich ponad setkę!) i wyprowadzanie psa sąsiadki. Tilda, udaje wtedy, że Pchełka to jej własny pies. Jej bujna wyobraźnia plus zauroczenie Axlem z IV B sprawia, że dziewczyna wpada w tarapaty.

23 marca 2012

Opowieść o generale Tomaszku....

Opowieść bardzo nietypowa, bo o chłopcu, który nie chciał zostać generałem. Kiedy ma się w domu dwóch urwisów, którzy lubią walczyć od rana do wieczora to lektura takiej książki jest doprawdy dużą ciekawostką.:-) Do tego dochodzą jeszcze wrażenie estetyczne podczas czytania – czcionka niczym ze starej maszyny do pisania (krój pisma Kingthins Trypewriter Pro – dla zainteresowanych) i kolorowe, stonowane ilustracje. Całość przypominająca książki z dawnych lat.
Przeczytałam ostatnio z moimi chłopakami ...

Opowieść o generale Tomaszku, który nie chciał pójść na wojnę
tekst i ilustracje:Isa Tutino Vercelloni

przekład: Anna Chociej
Wydawnictwo BONA, 2012

18 marca 2012

Łukasz i kostur czarownicy

Zawsze mam dylemat jak opisać, polecić książkę która baardzo mi się podoba? Im bardziej mi się podoba tym trudniej coś napisać. Tak mam... „Łukasza...” mi polecono, a ja sceptycznie do niej podeszłam, gdy przeczytałam opis na okładce i jeszcze te 360 stron!
Łukasz i kostur czarownicy
Piotr Patykiewicz
Wydawnictwo BIS



„To miały być piękne wakacje w Chorwacji… Niestety zamiast tego Łukasz musiał spędzić lato w podgórskim miasteczku u starej ciotki Wandy. W dodatku w pociągu skradziono mu plecak. Czekało go więc lato bez komórki, bez komputera, a nawet bez prądu, bo ciotka okazała się większą dziwaczką, niż przypuszczał. A wiele wskazywało na to, że jest również czarownicą. Miało to jednak także dobre strony, bo czasem i Łukasz mógł skorzystać z czarodziejskiej mocy. Stało się to szczególnie istotne, kiedy wyszło na jaw, że mieszkająca w sąsiedztwie sympatyczna Julka potrzebuje pomocy”.


Temat dość oklepany, można by rzec. Wakacje zapowiadają się fajnie, nagle zmiana planów, wyjazd do nielubianej babci lub cioci a potem okazuje się, że to były.... CUDOWNE WAKACJE.

Czym może zaskoczyć nas autor? Okazuje się, że może i to bardzo! Książkę czytałam codziennie przed snem synowi. Oczywiście tradycyjnie (jak to bywa w przypadku świetnych książek) Starszy odmawiał pójścia spać, dopóki nie doczytam do końca rozdziału albo nie okaże się co, jak i gdzie... A ja ulegałam bo sama byłam ciekawa jak 12-letni Łukasz poradzi sobie z sytuacją w jakiej się znalazł. Przez ponad 350 stron autor zaskakiwał nas, trzymał w napięciu, bawił a nawet intrygował. A to za sprawą ciekawych zwrotów i sformułowań, które przewijają się przez strony książki. Rejterada, kontenans, landszafcik, ukontentowany, rychło.. Jestem ciekawa czy był to zamierzony zabieg mający na celu przypomnienie tych wychodzących z użycia wyrazów, czy też autor rzeczywiście używa ich na co dzień?

16 marca 2012

Książki EneDueRabe na Zamku w sobotę

Jakby Szczecinianinie nie wiedzieli, to właśnie dziś rozpoczął się na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie festiwal „Nordic Cross Point". To wydarzenie, które łączy Szczecin i Skandynawię, biznes, edukację i kulturę. Ma przyczynić się do popularyzacji krajów nordyckich i tworzenia różnorodnych inicjatyw w Szczecinie – mieście, w którym znajduje się oddział Polskiej Fundacji Sportu i Kultury. Spotkania, konferencje i wystawy odbędą się w Zamku Książąt Pomorskich. Nie zabraknie oczywiście spotkań z literaturą skandynawską. 
W sobotę na odwiedzających festiwal czeka wystawa o szwedzkiej autorce literatury dziecięcej – Astrid Lindgren i Tomasie Transtroemerze, laureacie literackiego Nobla w 2011 r. a w godz. 10:00 - 18:00 stoisko z książkami dla dzieci Wydawnictwa EneDueRabe (promocyjne ceny!)
O 13:00 w sali 101 Przemek Głowa (szczeciński przewodnik) przeczyta dzieciom książkę o Muminkach.
To tylko niektóre atrakcje. Szczegółowy program na stronie Nordic Cross Point.
Mnie można znaleźć wiadomo gdzie - przy książkach EneDueRabe! :-) Zapraszam!